2017/12/04

BLOGMAS

  Hejka
 Co tam u was? U mnie dobrze, wczoraj razem z przyjaciółmi wybrałam się na łyżwy, bo w końcu otworzyli lodowisko. Mega się z tego cieszę, uwielbiam jeździć na łyżwach. Wczoraj też spadł śnieg, więc strasznie zmarzłam. Wolałabym, żeby świeciło słonko 🌞 ale lodowiska były czynne...choć to chyba nie możliwe.
Są i plusy śniegu, dzięki niemu czuć już klimat świąt, chociaż wiem, że niektórzy już w październiku zaczynają świętować. Miałam wczoraj napisać ten post, ale byłam wyczerpana i nie miałam sił. Teraz widzę, że to w sumie dobrze, bo byłby strasznie krótki.
 Dzisiaj pojechałam do szkoły i już wiem jak wygląda jeżdżenie autobusem zimą...nie polecam. Wszystko jest mokre i no nie jest zbyt przyjemnie. Po szkole wraz z przyjaciółką postanowiłyśmy zrobić świąteczne zakupy. Oczywiście nic nie kupiłyśmy, oprócz jedzenia...jak zwykle. Byłyśmy w takiej chińskiej restauracji i mogę z czystym sumieniem stwierdzić że azjatycka kuchnia jest dla mnie. Mogłabym tam jeść codziennie, tylko na to trzeba mieć czas, a jak u mnie najdłuższa przerwa trwa 15 minut to pomimo tego że moja szkoła jest bardzo blisko było by to ciężkie, albo i nie możliwe. Wróciłam dość późno, więc zdążyłam się wykąpać i dosłownie przed chwilką skończyłam pisać referat z historii, miałam na to ponad tydzień, ale ja i tak muszę zostawiać wszystko na ostatnią chwilę, a właściwie noc. Teraz pewnie pooglądam sobie jeden odcinek SKAM. Zaczęłam go oglądać kilka dni temu za namową koleżanki, choć słyszałam o nim już dawno, ale jakoś tak nie podążam za tymi wszystkimi viralami. Serial ogólnie spoko, taki luźny, nie jest to do końca mój gust, ale jednak coś ma, że jestem już w 3 sezonie. Dobra, to ja spadam, życzę wam miłej nocy czy tam dnia, naraziecześćpa 😘 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz