Jeżeli zastanawialiście się jak wygląda życie na drugiej zmianie, to już lecę z odpowiedzią. Chodzę już na nią miesiąc, więc wydaje mi się, że mogę napisać jak to wszystko wygląda.
Po pierwsze mój dzień zaczyna się o której chce, nie mam potrzeby ustawiania budzika, choć wiem, że dużo moich znajomych stara się wstawać regularnie. Ja wciąż budzę się w trybie wakacyjnym i jeszcze się nie przemogłam, żeby to zmienić. To wstaję i co? Mam pełno czasu dla siebie, mogę spokojnie zjeść śniadanie, ubrać się, pomalować, a jeszcze zostanie mi czasu na jakieś przyjemne zajęcia. Dzięki drugiej zmianie zaczęłam sobie robić zdrowe śniadania do szkoły, zdarza się też że obiady. Czasem też odrabiam zadanie domowe jeśli nie skończyłam dzień wcześniej, ale pomimo tego i tak mam czas na inne rzeczy. Do szkoły jeżdżę na 12:20 lub 13:10. Mówiąc szczerze mogłabym je zaczynać trochę wcześniej żeby nie kończyć o 18:15 czy 19:05, tylko trochę wcześniej. W szkole jak w szkole, nic ciekawego się nie dzieje, choć nauczyciele są bardzo wyrozumiali i na tych ostatnich lekcjach starają się nas już tak nie męczyć. W sumie sami też są zmęczeni, więc nas rozumieją. Gdy wracam ze szkoły często już jest ciemno. Po powrocie idę coś zjeść, chwilę odpocznę, odrobię zadanie, jeśli mam dużo, później wiadomo kąpiel i te sprawy. Z powodu tego, że jestem na profilu architektonicznym, przed spaniem też sobie rysuję.Czasem pół, a czasem i 2 godziny (lub więcej). W zależności od dnia i moich chęci. Od tego też zależy o której pójdę spać. Najczęściej o 12 lub delikatnie później, chyba że jestem strasznie zmęczona to wcześniej. Patrząc na mój rozkład dnia to wszystko spoko, tylko gdzie są znajomi? Dla nich mam pełno czasu w weekendy. Tak właściwie to nie mam go za wiele, ale staram się dla nich znaleźć jak najwięcej, bo bez nich to bym chyba zwariowała. Oprócz tego jestem animatorką na oazie, więc kontakt z innymi ludźmi niż tymi ze szkoły mam w tygodniu .
To chyba tyle, jakbyście mieli jakieś pytania to piszcie w komentarzach, a postaram się odpowiedzieć w kolejnym poście. Buziaczki
Po pierwsze mój dzień zaczyna się o której chce, nie mam potrzeby ustawiania budzika, choć wiem, że dużo moich znajomych stara się wstawać regularnie. Ja wciąż budzę się w trybie wakacyjnym i jeszcze się nie przemogłam, żeby to zmienić. To wstaję i co? Mam pełno czasu dla siebie, mogę spokojnie zjeść śniadanie, ubrać się, pomalować, a jeszcze zostanie mi czasu na jakieś przyjemne zajęcia. Dzięki drugiej zmianie zaczęłam sobie robić zdrowe śniadania do szkoły, zdarza się też że obiady. Czasem też odrabiam zadanie domowe jeśli nie skończyłam dzień wcześniej, ale pomimo tego i tak mam czas na inne rzeczy. Do szkoły jeżdżę na 12:20 lub 13:10. Mówiąc szczerze mogłabym je zaczynać trochę wcześniej żeby nie kończyć o 18:15 czy 19:05, tylko trochę wcześniej. W szkole jak w szkole, nic ciekawego się nie dzieje, choć nauczyciele są bardzo wyrozumiali i na tych ostatnich lekcjach starają się nas już tak nie męczyć. W sumie sami też są zmęczeni, więc nas rozumieją. Gdy wracam ze szkoły często już jest ciemno. Po powrocie idę coś zjeść, chwilę odpocznę, odrobię zadanie, jeśli mam dużo, później wiadomo kąpiel i te sprawy. Z powodu tego, że jestem na profilu architektonicznym, przed spaniem też sobie rysuję.Czasem pół, a czasem i 2 godziny (lub więcej). W zależności od dnia i moich chęci. Od tego też zależy o której pójdę spać. Najczęściej o 12 lub delikatnie później, chyba że jestem strasznie zmęczona to wcześniej. Patrząc na mój rozkład dnia to wszystko spoko, tylko gdzie są znajomi? Dla nich mam pełno czasu w weekendy. Tak właściwie to nie mam go za wiele, ale staram się dla nich znaleźć jak najwięcej, bo bez nich to bym chyba zwariowała. Oprócz tego jestem animatorką na oazie, więc kontakt z innymi ludźmi niż tymi ze szkoły mam w tygodniu .
To chyba tyle, jakbyście mieli jakieś pytania to piszcie w komentarzach, a postaram się odpowiedzieć w kolejnym poście. Buziaczki
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz